Site Loader
W górę
Rock Street, San Francisco

Sudety stanowią jedno z najbogatszych w surowce miejsc w kraju. Wszystko to powoduje, że góry usiane są kamieniołomami i wyrobiskami. Część z nich aktywnie działa wydobywając tysiące ton materiału, część jest nieaktywna od dziesiątek lub nawet setek lat. Wydawać by się mogło, że działalność górnicza stanowi jedną z największych dewastacji przyrody. Czy tak jest na pewno?


W Sudetach można znaleźć niemal wszystko, czego może zapragnąć polski przemysł. Mamy tu bogate złoża węgla, wapieni, marmurów, bazaltów, piaskowców, granitów oraz spory fragment tablicy Mendelejewa, włączając w to złoto i uran. Z tego powodu wszystkie pasma górskie Sudetów gęsto usiane są kamieniołomami. Niektóre małe, inne ogarniają niemal całe góry i doliny. Wszystko zależnie od skali i zasobności danego materiału. Wiele surowców znajduje się głęboko pod ziemią, gdzie jedyną ingerencją jest niewielki wlot do kopalni. Ten rodzaj wydobycia niszczy okoliczną przyrodę w niewielkim stopniu. Inna sprawa ma się z odkrywkami. Kopalniami, które stanowią wielkie i rozległe dziury. Na potrzeby powstania odkrywkowego kamieniołomu trzeba doszczętnie zniszczyć wszystko to, co znajduje się nad złożem. Pod topór idą całe lasy, runo leśne znika wraz z całą wierzchnią warstwą. Nieraz znikają całe zbocza gór a w skrajnych przypadkach znika niemal cała góra. Czy oznacza to totalną zagładę? Otóż nie.

Przyroda nigdy nie lubi próżni. Zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie zasiedli dane siedlisko, bez względu na to, że jest to twór po działalności człowieka. Jak na ironię, kamieniołomy stają się często jedyną ostoją dla rzadkiej przyrody, która znajduje tam idealne warunki dla rozwoju. Dlaczego tak się dzieje? Głównie z powodu braku innych odpowiednich siedlisk. Większość ziemi ma prosty podział. Albo są to lasy (mniej lub bardziej naturalne), tereny uprawne lub tereny ludzkiej działalności (miasta, obszary przemysłowe). We współczesnym krajobrazie brakuje miejsc dla rozwijania się siedlisk naskalnych i kserotermicznych. Nie urosną one w lesie ani tym bardziej na polu kukurydzy. Gatunki takie potrzebują nieleśnych terenów, nasłonecznionych o ubogim i skalistym podłożu, na którym nie wyrosną inne rośliny. Z typowymi gatunkami łąkowymi, w normalnym środowisku szybko przegrałyby walkę o przestrzeń życiową. Dlatego nauczyły się one egzystować w mało przyjaznym i zniechęcającym siedlisku jakim są półki skalne, rumosz skalny czy naskalne stromizny. Takie warunki można znaleźć właśnie w kamieniołomach. Oczywiście aby roślinność mogła zasiedlić kamieniołom, musi on zakończyć swoją działalność, a przynajmniej wyłączyć część wyrobiska z eksploatacji. Dzieje się tak gdy wydobędzie się już cały surowiec lub gdy nienaruszone złoża są nieopłacalne do wydobycia (koszt wydobycia jest wyższy niż wartość rynkowa surowca). Zamknięcie kamieniołomu to sygnał startowy do masowej kolonizacji.


Na kolonizację nie trzeba długo czekać, wiele roślin dość szybko pojawia się w wyrobisku. Najczęściej jako pierwsze pojawiają się gatunki segetalne i ruderalne, które panoszą się w miejscach ze stosunkowo dogodnymi warunkami. Stopniowo kolejne fragmenty zasiedlane są przez następne fale roślinności. Pojawiają się porosty, mchy a na półkach będą stopniowo wyrastać gatunki typowe dla danego podłoża. W kamieniołomach dolomitu i marmurów, zaczną pojawiać się rośliny wapieniolubne jak liczne storczyki, ożanki, lny, przytulie, orliki i ciemiężyki. W kamieniołomach serpentynitu można wypatrywać paproci serpentynowych jak zanokcica północna, zanokcica kończysta czy zanokcica ciemna. Natomiast na skałach granitów i piaskowców można szukać gatunków kwasolubnych jak wrzosy, borówki i jastrzębce. Tempo zarastania zależy od podłoża. Lite skały zarastają bardzo powoli, często pozostawiając łyse płaty pozbawione roślinności za wyjątkiem ewentualnie porostów. W miejscach z licznym rumoszem skalnym sukcesja następuje szybciej. Pomiędzy kamieniami zaczyna gromadzić się materia organiczna, która staje się zalążkiem podłoża. Najszybciej zarastają niecki z gromadzącą się wodą. Dzięki jej obecności, nawet na ubogim podłożu szybko pojawia się zieleń. Gdy wytworzy się już odpowiednia warstwa podłoża następuje ostatnie stadium jakim jest pojawienie się drzew. Przeważnie pierwsze wyrastają brzozy i dęby, które powoli przygotowują miejsce dla innych gatunków. Po upływie wielu dekad stopniowo zarośla przekształcają się, dochodzą nowe gatunki drzew, tworzy się typowe runo leśne i całość zaczyna przypominać pełnoprawny las.

Procesy sukcesji możemy obserwować w Górach Kaczawskich. Jednym z najlepszych przykładów ironicznego dualizmu są dwa bardzo dobrze znane szczyty. Jeden, zwany górą Miłek, objęty został ochroną jako rezerwat przyrody. Drugi, zwany górą Połom, był kiedyś rezerwatem, jednak pod koniec lat siedemdziesiątych ochrona została zdjęta aby móc wydobywać stamtąd dolomit i wapień. Warto sobie teraz zadać pytanie, gdzie jest większa bioróżnorodność, gdzie jest więcej rzadkich i chronionych roślin. W rezerwacie Góra Miłek? Otóż nie. W ciągu 20-kilku lat od czasu powołania rezerwatu z jego terenu wyginęło kilkanaście gatunków roślin. Większość z nich wciąż jest notowana na Połomie będącym aktywnie działającym kamieniołomem. Dlaczego tak się dzieje? Głównie z powodu różnic w naświetleniu. W momencie powołania rezerwatu, tamtejszy drzewostan bukowy zaczął rozwijać się w całkowitym spokoju. Powoduje to zarastanie ostatnich otartych przestrzeni i zacienienie całego runa leśnego. Wiele gatunków zanikło, m.in. gółka długoostrogowa, ożanka pierzastosieczna, buławnik czerwony, kruszczyk rdzawoczerwony a kolejnym grozi szybkie wyginięcie (m.in. macierzanka Marschalla). Część roślin wciąż można spotkać w nieczynnym kamieniołomie tworzącym rozległą wyrwę w południowej ścianie masywu, która nie jest objęta ochroną rezerwatową. Większość z nich spotykana jest wciąż na Połomie, gdzie porastają liczne półki skalne. Obecnie to właśnie Połom szczyci się większym bogactwem florystycznym niż rezerwatowy Miłek. Wszystko dzięki licznym terenom otwartym, pozbawionym zadrzewień.


W samych tylko Górach i Pogórzu Kaczawskim istnieje kilkadziesiąt sporych kamieniołomów. Są to głównie kamieniołomy bazaltu i dolomitu, w których możemy spotkać cały wachlarz rzadkich i chronionych gatunków, m.in. liczą grupę storczykowatych. To w nieczynnych kamieniołomach najwięcej stanowisk posiada skrajnie rzadki w województwie kruszczyk rdzawoczerwony. Towarzyszą mu inne gatunki jak buławnik mieczolistny, gółka długoostrogowa, kukułka Fuchsa, kruszczyk Muellera, listera jajowata i podkolan biały. Każde z nich zajmuje inne fragmenty, dopasowane do wymogów konkretnego storczyka. Niektóre preferują otwarte, silnie nasłonecznione murawy jak gółka długoostrogowa, która w paśmie Sudetów posiada największą koncentrację stanowisk właśnie w Górach Kaczawskich. Podkolany i listery wolą tereny okrajkowe o dużym udziale krzewów zapewniających lekki cień w czasie upalnych, letnich dni. Kruszczyki rdzawoczerwone można spotkać na silnie kamienistych zboczach a kruszczyki szerokolistne i buławniki preferują miejsca o dojrzałej fazie sukcesji leśnej, w której formują się już zadrzewienia. Kukułki spotykane są głównie przy zagłębieniach z wodą i miejscach podmokłych wyrobiska. Ogólnie podsumowując każdy znajdzie tu coś dla siebie. Warto także nadmienić, że skrajnie rzadki storczyk kukawka, który od lat 80. ubiegłego wieku uznawany był za wymarłego w województwie, został ponownie odnaleziony właśnie na murawie w nieczynnym kamieniołomie.

Ciekawą grupą roślin powiązanych z działalnością górniczą są paprocie serpentynowe. Grupa ta skupia kilka gatunków, które najczęściej można spotkać na skałach serpentynitu mającego największe złoża w obrębie Masywu Ślęży. Tam też właśnie znajduje się seria użytków ekologicznych powołana dla ochrony stanowisk tejże grupy paproci. Co ciekawe wszystkie użytki obejmują nieczynne wyrobiska. Żadna z chronionych populacji zanokcic nie jest zlokalizowana na naturalnych wychodniach skalnych. Nawet jeśli rozszerzymy omawiany obszar o całe Sudety, to przykładowo najważniejsza z paproci, zanokcica serpentynowa, notowana jest niemal wyłącznie na terenach antropogenicznych. Tylko jedno z jej stanowisk zlokalizowane jest na naturalnych wychodniach skalnych na stokach Żmijowca w Masywie Śnieżnika. Wszystkie pozostałe notowane są na ścianach nieczynnych kamieniołomów m.in. Wzgórza Kiełczowskie i góra Popiel w Górach Ołowianych. Pozostałe zanokcice także są licznie spotykane miejscach po działalności górniczej, dotyczy to głównie rzadkiej zanokcicy klinowatej i zanokcicy ciemnej. Jednak należy zaznaczyć, że oba gatunki spotykane są równie często na naturalnych wychodniach i skalnych ścianach. Wiele z nich rośnie nawet na budynkach, murach miejskich czy innych konstrukcjach pochodzenia ludzkiego, ale to już zupełnie inny temat. 🙂


Wiele z nieczynnych kamieniołomów stanowi największą koncentrację bioróżnorodności w okolicy, swoistą ostoję dla roślinności muraw kserotermicznych i innych słonecznych siedlisk. Wśród takich miejsc należy m.in. kamieniołom w Nowych Rochowicach, kamieniołom Sobocin w Mysłowie, kamieniołom Silesia w Wojcieszowie, kamieniołom Kletno I i Kletno II w dolinie Kleśnicy i liczne kamieniołomy bazaltu na Pogórzu Kaczawskim. Część terenów, dzięki różnorodności, objęto ochroną m.in. na wyrobisku dolomitu na Pogórzu Wałbrzyskim powołano rezerwat przyrody Jeziorko Daisy, na serii kamieniołomów serpentynitu w Masywie Ślęży powołano użytki ekologiczne dla ochrony stanowisk paproci, a na terenie kamieniołomu marmuru na górze Krzyżnik koło Stronia Śląskiego powołano użytek Biała Marianna. Niestety chronionych kamieniołomów jest wciąż niewiele. Pozostałe mimo że nieużytkowane to jednak pozostają niechronione, prawdopodobnie służąc jako rezerwa na przyszłość, kiedy to wydobycie tamtejszego surowca będzie opłacalne lub konieczne. Wiele wyrobisk charakteryzuje się bogatą roślinnością, jednak z nieznanych mi powodów nie objęto ich jakąkolwiek ochroną. Dotyczy to m.in. kamieniołomów Miłek, Kozia Góra,  Mysłów-Sobocin, Gruszka, Nowe Rochowice i Kletno II. W Sudetach istnieją jeszcze dziesiątki innych wyrobisk, to są jednak te najbardziej znane lub o najcenniejszej przyrodzie. Kilka kamieniołomów zostało objętych ochroną jako pomniki przyrody, dotyczy to m.in. pomnika Barbarka, Ciche Szczęście, Krucze Skały, Gnejsy w Wółkach, Stanisławów i Wapniarka. 

Obecnie istnieją setki czynnych kamieniołomów w Sudetach, głównie na Wzgórzach Strzegomskich, Wzgórzach Strzelińskich, wokół Masywu Ślęży, w Górach Wałbrzyskich, Górach Kaczawskich, na Pogórzu Kaczawskim, Pogórzu Izerskim i Masywie Śnieżnika. Wszystkie one kiedyś zostaną wyłączone z eksploatacji i staną się kolejnymi zalążkami do roślinnej kolonizacji oraz intensywnego rozwoju rzadkich gatunków. Czy jednak takowe wyspy różnorodności mogą istnieć w nieskończoność? Otóż nie. Sukcesja leśna jest nieuniknionym procesem na niemal każdym niezagospodarowywanym fragmencie lądu. Każde porzucone pole, każda zaniedbana łąka, każdy nieużytek prędzej niż później zacznie zarastać młodnikiem różnych gatunków drzew, które po kilku dekadach stanie się pełnoprawnym lasem. Znacząca większość kamieniołomów ma ten etap dawno za sobą. O większości nawet nie wiemy, ponieważ są całkowicie zarośnięte lasem. Dotyczy to głównie niewielkich wyrobisk sprzed ery przemysłowej, kiedy to na masową skalę zaczęły powstawać ogromne kamieniołomy pochłaniające całe góry. Dawniej kopalnie odkrywkowe były niewielkie, na tyle niewielkie, że szybko zarosły i obecnie niewiele po nich pozostało. Czy to oznacza, że wyspy bioróżnorodności znikną? Tak i nie.


Wszystko zależy od bardzo wielu czynników. Pamiętajmy, że kamieniołomy są sztucznymi tworami, które muszą być kolonizowane od nowa. Powoduje to zamieszanie w dawniej ustalonych regułach. W naturalnym środowisku wiele muraw rośnie nie obawiając się sukcesji leśnej. Owe murawy wytworzyły się w miejscach o specyficznym siedlisku, uniemożliwiającym wtargnięcie lasu. Dotyczy to głównie silnie nasłonecznionych, stromych i skalistych zboczy gór, które w naturalnym środowisku Sudetów są rzadkie same w sobie. Centrum występowania muraw kserotermicznych i innych podobnych siedlisk jest południowa Europa o śródziemnomorskim klimacie. U nas występują one głównie wyspowo na granicy zasięgu, którego areał został sztucznie poszerzony przez wypas pasterski oraz właśnie owe kamieniołomy. Bez stałej pielęgnacji w postaci kontrolowanych wycinek podrostu drzew oraz utrzymaniu gospodarki pasterskiej na wybranych płatach, większość muraw zanikłaby w przeciągu kilku dekad. Tak byłoby m.in. w kamieniołomie Miłek, który w znacznej części jest już zarośnięty. W II dekadzie XXI wieku rozpoczęto prace pielęgnacyjne na części półek skalnych, gdzie usunięto podrost drzew. Bez tego zabiegu wiele roślin wymarłoby nie tylko w rezerwatowej części Miłka ale ogólnie na całym masywie. Dzięki zabiegom na murawach wciąż mogą egzystować rzadkie gatunki jak gółka, kruszczyki, podejźrzon, ożanka czy goryczuszka.

Warto wspomnieć, że wiele roślin w Sudetach notowana jest niemal wyłącznie z kamieniołomów. Dotyczy to m.in. ożanki pierzastosiecznej spotykanej w kaczawskich kamieniołomach wapienia, seslerii tatrzańskiej spotykanej w górnych fragmentach kamieniołomu Kletno (w obrębie rez. Jaskinia Niedźwiedzia), przytulii stepowej znanej z dwóch stanowisk, w tym jedno obejmuje kamieniołomy w masywie Golińca, skrzypu pstrego notowanego w Masywie Śnieżnika oraz wspomnianego wcześniej kruszczyka rdzawoczerwonego, storczyka kukawka i zanokcicy serpentynowej. Warto także dodać, że nie tylko same kamieniołomy są bardzo cenne. Śmieci są także cennym domem dla wielu gatunków, a konkretniej odpady pokopalniane. Jednym z najsłynniejszych jest użytek ekologiczny Hałda Storczykowa, będąca odpadem po dawnych kopalniach w Złotym Stoku. Wytworzyły się tutaj bogate murawy kserotermiczne oraz murawy galmanowe (skrajnie rzadkie w województwie) z największą krajową populacją storczyka męskiego oraz bogatą populacją goryczki gorzkawej. Jak więc widać kopalnie nie są śmiertelnym ciosem zadanym lokalnej przyrodzie, albowiem nawet tu jest światełko nadziei. Chęci pozyskiwania kruszców nie da się zatrzymać, z czegoś muszą być budowane drogi, domy i produkty codziennego użytku. Negatywne opinie o kamieniołomie melafiru w Rybnicy Leśnej, bazaltów na Wilczej Górze czy dolomitu na Połomie są powszechne i w pełni uzasadnione. Pamiętajmy jednak, że przyroda znajdzie wyjście i nawet na tak dużą ingerencję w środowisku, jakim jest kopalnia odkrywkowa, znajdzie sposób aby i tam powróciła roślinność.


Poniżej lista ciekawszych kamieniołomów z bogatą lub interesującą florą:

  • Gruszka (nieaktywny) – jeden z niewielu zagospodarowanych turystycznie kamieniołomów, gdzie notowany jest m.in. goryczuszka orzęsiona, kruszczyk szerokolistny, krwiściąg mniejszy, ożanka pierzastosieczna, podejźrzon księżycowy.
  • Jeziorko Daisy (nieaktywny) – dawne wyrobisko wapienia, które obecnie stanowi znany rezerwat przyrody. Miejsce ukazujące jak wygląda w pełni zarośnięte wyrobisko pokopalniane. Notowane są m.in. buławnik wielkokwiatowy, gnieźnik leśny, lilia złotogłów, szczyr trwały, wawrzynek wilczełyko.
  • Kamieniołomy serpentynitu w Masywie Ślęży (nieaktywne) – dziesiątki drobnych i większych wyrobisk, w większości niemal całkowicie zarośniętych. Część objęta ochroną jako użytek ekologiczny chroniący stanowiska paproci serpentynowych.
  • Kapella (aktywny), zlokalizowany przy przełęczy Widok stanowi ostatnie znane miejsce występowania storczyka drobnokwiatowego w województwie. Poza tym stwierdzono m.in. dziewięćsiła bezłodygowego, goryczuszkę orzęsioną, gółkę długoostrogową, podkolana białego i zimowita jesiennego.
  • Kletno I (niekatywny) – rozległa niecka poza obrębem rezerwatu, gdzie występują liczne siedliska szuwarowe i turzycowiska a także murawy kserotermiczne. Występuje tu jedna z największych populacji kukułki Fucha w Sudetach a także kruszczyk szerokolistny, ostrożeń błotny, skrzyp pstry, świetlik łąkowy, wierzbownica nadrzeczna.
  • Kletno II (nieaktywny) – mniejszy kamieniołom objęty ochroną w ramach rezerwatu Jaskinia Niedźwiedzia. Występują tu siedliska torfowe i młaki a także rzadkie rośliny jak kruszczyk rdzawoczerwony, lilia złotogłów, sesleria tatrzańska, wawrzynek wilczełyko, wierzbówka nadrzeczna.
  • Krzyżnik (nieaktywny) – obecnie objęty ochroną jako użytek ekologiczny Biała Marianna. Miejsce występowania wielu rzadkich i chronionych roślin, m.in. dziewięćsił bezłodygowy, kukułka Fuchsa, kukułka plamista, rdestnica drobna, skrzyp pstry, wawrzynek wilczełyko.
  • Krzyżowa Góra (Pogórze Kaczawskie, niekatywny) – mało znany kamieniołom bazaltu położony na skraju parku krajobrazowego. Miejsce występowania wielu ciekawych roślin jak dziewięćsił bezłodygowy, smółka pospolita, storczyk męski, zanokcica północna.
  • Miłek (nieaktywny) – obejmuje południowo-zachodnie zbocza, gdzie na wybranych powierzchniach prowadzone są zabiegi odkrzaczania. W runi notowany jest m.in. goryczuszka orzęsiona, gruszeczka mniejsza, krwiściąg mniejszy, orlik pospolity, podejźrzon księżycowy, podkolan biały.
  • Mysłów-Sobocin (nieaktywny) – obejmuje rozległy nieczynny kamieniołom na zachód od rezerwatu Buki Sudeckie. Na stokach notowany jest m.in. gruszyczka mniejsza, kukułka Fuchsa, kruszczyk rdzawoczerwony, lilia złotogłów, podejźrzon księżycowy, podkolan biały, zaraza bladokwiatowa.
  • Nasławice (aktywny) – prężnie działający kamieniołom serpentynitu, na którego stokach występują jedne z bogatszych muraw na Przedgórzu Sudeckim. Notuje się wiele rzadkich gatunków jak goździk kropkowany, szałwia łąkowa, wyka panońska, zaraza przytuliowa.
  • Nowe Rochowice (nieaktywny) – niewielki ale bogaty florystycznie kamieniołom, którego roślinność jest poważnie zagrożona przez sukcesję leśną. Występuje wiele rzadkich gatunków, m.in. buławnik mieczolistny, goryczuszka orzęsiona, gółka długoostrogowa, gruszyczka mniejsza, kruszczyk Muellera, kruszczyk rdzawoczerwony, orlik zwyczajny, ożanka pierzastosieczna.
  • Połom (aktywny) – jedna z najcenniejszych gór w całych Sudetach, która bioróżnorodnością bije na głowę większość szczytów. Nie licząc siedlisk tamtejszych łąk i buczyn, na terenach pokopalnianych w wyłączonych fragmentów kopalni można spotkać całą serię rzadkich lub ciekawych roślin jak fiołek skalny, kruszczyk rdzawoczerwony, kruszczyk Schmalhausena, goryczka gorzkawa, goryczuszka orzęsiona, ożanka pierzastosieczna i inne.
  • Rogóżka (nieaktywny) – użytek ekologiczny obejmujący niedawno zamknięty kamieniołom. Notuje się liczne rzadkie rośliny jak gółka długoostrogowa, kukułka Fuchsa, kruszczyk rdzawoczerwony, kruszczyk szerokolistny, lilia złotogłów, miesiącznica trwała, zanokcica północna.
  • Silesia (nieaktywny) – sporej wielkości kamieniołom położony nieopodal Połomu. Miejsce występowania wielu ciekawych roślin, m.in. kłokoczka południowa, kruszczyk rdzawoczerwony, kruszczyk szerokolistny, krwiściąg mniejszy, listera jajaowata, ożanka pierzastosieczna, zanokcica północna.
  • Stanisławów (nieaktywny) – dawna seria licznych wyrobisk w dolinie Prusickiego Potoku, które obecnie są już w pełni zarośnięte latem. Notuje się wiele pomników przyrody oraz bogate runo leśne, m.in. lilia złotogłów, marzanka wonna, przylaszczka wiosenna, szczyr trwały, wawrzynek wilczełyko.
  • Wapniarka (nieaktywny) – liczne kamieniołomy o bardzo różnym stopniu sukcesji (od roślinności pionierskiej po pełnoprawny las), jedno wyrobisko chronione jako pomnik przyrody. Liczne rzadkie gatunki roślin, m.in. goryczka krzyżowa, kruszczyk szerokolistny, obuwik pospolity, orlik zwyczajny, marzanka wonna, podejźrzon księżycowy, przylaszczka pospolita, wawrzynek wilczełyko.
  • Zieleniec (niekatywny) – seria wielu wyrobisk pokopalnianych. Jeden obiekt stanowi ważną ostoję dla populacji goryczuszki czeskiej, poza tym notowane są: gółka długoostrogowa, arnika górska, zimowit jesienny.

Oczywiście powyższa lista to tylko niewielka część z kilkuset kamieniołomów (a może nawet kilku tysięcy) jakie można znaleźć w Sudetach. Tu jednak wymieniamy te najważniejsze lub o charakterystycznej i pięknej przyrodzie. Nie uwzględniamy znanych i prężnie działających kamieniołomów, w których sukcesja jeszcze się nie rozpoczęła ze względu na ciągłą pracę i niszczenie kolejnych warstw góry, np. kamieniołomy w miejscowościach Braszowice, Gumin, Męcinka, Nowa Ruda (os. Słupiec), Nowy Waliszów, Radków, Romanowo, Sobótka-Strzeblów, Strzegom. Wilków.


 

Post Author: admin

One Reply to “Kamieniołomy – zagłada czy ratunek?”

  1. Super, bardzo dobre podsumowanie :). Znalazłem tylko drobne błędy do których mógłbym się przyczepić, ale nie zmniejszają wartości artykułu. A nie myślałeś o recenzowaniu ich u specjalistów? Kilku botaników dobrze znających Sudety mamy i Twoje teksty w dużej mierze opierają się na ich opracowaniach. Wtedy nawet te drobne błędy by znikały – np. takie że Asplenium septerntionale nie jest na samej Rogóżce ale kilkaset metrów dalej na ściance poniżej Wapiennej, Asplenium adiantum-nigrum rośnie na siedliskach antropogenicznych, ale nie w obszarze kontynentalnym; Epilobium dododaei jest u nas w zasadzie neofitem bo przybywa z Karpat i jest w większości kamieniołomów o których wspominasz etc. Nad Połomem też bym się tak nie rozwodził, bo może dziś on jest ostoją, ale praca Kwiatkowskiego z 2000 podsumowuje także jak duże straty poniosła flora kalcyfilna wskutek jego działalności, A na Krzyżowej Górze kiedy byłeś? Bo myśmy się tam zaplątali ze 4 lata temu i po dawnej różnorodności którą opisywał Kwiatkowski śladu już prawie nie ma. Pionierskie terofity termofilne wycofały się już w całości i całość zarasta Prunus spinosa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.