Site Loader
W górę
Rock Street, San Francisco

Rok 2018 jest kolejnym, w którym jesienna pogoda nienaturalnie przeciąga się o wiele tygodni. Tegoroczny grudzień jest miesiącem, gdzie praktycznie nie występowały mroźne dni oraz noce. Temperatury były dodanie a wybitnie wilgotna pogoda sprawiła, że grzyby wciąż produkują liczne owocniki. Szczególnie aktywne są teraz gatunki bytujące na drewnie, które nasiąkło wodą i wytworzyło optymalne warunki. Wśród licznych gatunków można spotkać zarówno pospolite oraz skrajnie rzadkie. 


Wrocławska populacje rzadkiego i objętego ochroną lipnika lepkiego ma się stosunkowo dobrze. Tegoroczna ogromna susza, jaka panowała na niemal całym terytorium kraju od czerwca do września, nie spowodowała większych szkód u naszego grzybka. Butwiejące kłody, na których egzystuje, dobrze chłoną i zatrzymują wszelką wilgoć tworząc dogodne warunki dla tych drobnych i wrażliwych organizmów. Populacja porasta zaledwie jedno powalone drzewo. Mimo wielokrotnych poszukiwań nie udało nam się zlokalizować ewentualnych innych pni z lipnikiem w Lesie Rędzińskim. Nie notowaliśmy też lipników w innych kompleksach leśnych wzdłuż Odry. Możliwe, że gdzieś jeszcze znajdują się jakieś nieznane stanowiska albowiem najbliższe znane miejsca opisywane są w okolicy Gdańska i Krakowa, a więc kilkaset kilometrów stąd. Jest to drobny grzybek, łatwy do przeoczenia. Dodatkowo niewiele jest prowadzonych inwentaryzacji przyrodniczych. Być może lipniki gdzieś jeszcze rosną we Wrocławiu lub jego najbliższej okolicy.


Oprócz lipnika we Wrocławskich lasach można znaleźć bardzo liczne populacje innych drobnych grzybów, które bytują na drewnie. Do najpospolitszych należy gruzełek cynobrowy, który wyrasta gromadnie na martwych gałązkach i pniach drzew liściastych. Jest szczególnie częsty w okresie jesienno-zimowym i potrafi obrosnąć całe gałązki. Bardzo podobny do niego, jednak o większych i okrągłych owocnikach, jest śluzowiec o wdzięcznej nazwie – rulik groniasty. Jego różowe ‚kulki’ spotkać można cały rok na butwiejącym drewnie zarówno drzew liściastych jak i iglastych. Kolejnym drobnym nadrzewnym grzybkiem jest dwuzarodniczka cytrynowa, która wyróżnia się żółtym zabarwieniem, dzięki czemu stosunkowo łatwo rzuca się oczy. Jej owocniki są w kształcie spodka zwężającego się w szczątkowy lub boczny trzoneczek. Oprócz nich na butwiejącym drewnie można spotkać kisielnice, próchnilce i grzybówki.


Chłód i wilgoć stanowią idealne warunki do wzrostu bardzo oryginalnego w wyglądzie grzyba żylaka promienistego, którego większość osób zazwyczaj przeocza mimo, że przy dokładniejszym zbliżeniu można dostrzec jak bardzo niezwykły posiada wygląd. Jego tkanka rozchodzi się promieniście fałdami lub żyłkami, tworząc galaretowato-mięsisty twór o mozaice kolorów. Często na tych samych pniach towarzyszą im pospolite uszaki – jadalny uszak bzowy i niejadalny uszak skórnikowaty. Oba gatunki spotykane są głównie w chłodnej porze roku, z czego ten drugi charakteryzuje się skrajnymi wahaniami w wyglądzie albowiem często wysuszone skórki szybko pęcznieją po otrzymaniu  dużych ilości wody nabierając zupełnie odmiennego kształtu. Uwodnione owocniki mają elastyczną, galaretowatą konsystencję, podczas gdy suche są rogowate i twarde. Uszaki bzowe także pęcznieją, jednak nie zmieniają aż tak bardzo swojego kształtu.


W lasach o tej porze roku spotkać można także grzyby kapeluszowe. Są one znacznie rzadsze zimą, jednak i teraz widuje się liczne gatunki jak drobnołuszczaki, grzybówki, twardzioszki oraz płomiennice zimowe, które jak sama nazwa wskazuje, pojawiają się głównie o chłodnej porze roku. Posiadają jadalne owocniki, które po zblanszowaniu oraz usmażeniu z cebulką są bardzo smaczne. Mogą one wyrastać zarówno u podnóża pnia jak i wysoko w koronach drzewa, na drzewach martwych jak i żywych. Ich jaskrawe barwy w kolorach pomarańczy, czerwieni i brązu są często dobrze widoczne już z daleka. Oprócz płomiennic w runie spotkać można mleczaje pomarańczowe (lub mleczaje delikatne, nie jesteśmy pewni), które stosunkowo dobrze się maskują wśród zimowego listowia o zbliżonym kolorze co ich kapelusze. W przeciwieństwie do nich, inny gatunek grzyba (gnojanka żółtawa) bardzo dobrze wyróżniał się swoimi żółtymi kapeluszami na tle zielonej darni. Tak jest, w roku 2018 wciąż darń na łąkach jest miejscami zielona. Jest to jeden z niewielu łąkowych grzybów, którego można jeszcze spotkać o tej porze roku.


Do najbardziej niezwykłych i łatwych do wychwycenia grzybów należą pięknorogi. W Polsce rosną cztery gatunki, z czego dwa są stosunkowo pospolite i łatwe do uchwycenia we wrocławskich lasach. Swoją nazwę zawdzięczają krzaczkowatemu kształtowi owocników oraz jaskrawej, żółtej barwie. Największy ze swojego rodzaju, posiada bardzo wymowną nazwę gatunkową – pięknoróg największy. Można go spotkać głównie o chłodnej porze roku, tylko na drewnie drzew iglastych. Rodzaj drewna jest jednym z kryteriów w rozpoznawaniu gatunków albowiem inny, znacznie mniejszy gatunek pięknoróg szydłowaty, występuje tylko na drewnie drzew liściastych, głównie dębu. Różni się także w wyglądzie albowiem jego owocniki są słabo rozgałęzione i znacznie drobniejsze. Pięknorogi nie należą do grzybów trujących, jednak nie przedstawiają dużej przydatności do spożycia. Są mdłe i praktycznie bez smaku, więc zamiast trudzić się w ich zbieranie lepiej jest pozostawić je na swoim miejscu i po prostu podziwiać.


Oprócz wyżej wymienionych grzybów w lasach wciąż można spotkać cały szereg innych gatunków, Zarówno kapeluszowych jak i grzybów w typie krzaczkowatym, galaretowatym czy kapeluszowych. Szczególnie dużo jest gatunków drobnych jak grzybówki, hełmówki (w tym śmiertelnie trująca hełmówka jadowita, która jest posobna do płomiennicy), drobnołuszczaki, łysiczki, trąbki, pępowniczki, twardziaki i twardzioszki. Można spotkać także stosunkowo pospolitego trzęsaka pomarańczowożółtego, którego czasem niektórzy zbierają na nalewki, jak i rzadkiego trzęsaka mózgowatego o białawym i mało apetycznym w wyglądzie owocniku. Wśród jadanych grzybów trafiają się jeszcze boczniaki a w necie co poniektórzy chwalą się, iż natrafili także na siedzunie (szmaciaki) oraz podgrzybki. Zaprawdę dziwny jest ten rok. Najpierw była potworna susza, która spowodowała, że wiosną, latem i wczesną jesienią był prawdziwy nieurodzaj. Teraz łagodna i wilgotna zimna, w czasie której grzyby nadrabiają stracony sezon. Co przyniesie nowy rok? To się okaże, gdy sezon ruszy z kopyta na wiosnę 🙂

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.