Site Loader
W górę
Rock Street, San Francisco

Tegoroczny sezon zaczął się wyjątkowo wcześnie. Ciepła pogoda zawitała na Dolny Śląsk już w drugiej połowie lutego, dzięki czemu pierwsze wczesnowiosenne geofity można było podziwiać już na początku marca, w tym rzadkie w skali kraju ciemierniki i śnieżyce. Oprócz roślin, ta część Sudetów słynna jest z form skalnych. Wiele z nich objętych ochroną jako pomniki przyrody. 


Owe ciemierniki, a dokładniej ciemiernik zielony, to bardzo rzadki gatunek notowany w Polsce tylko na Dolnym Śląsku, z czego obecnie stanowiska zachowały się głównie w kilku dolinach rzek i potoków, m.in. w Górach Stołowych i Górach Kaczawskich. Ta niewielka bylina otwiera swoje kwiaty jako jedna z pierwszych roślin, często w tym samym czasie gdy rozkwitają sąsiadujące z nimi śnieżyce i śnieżyczki. Gatunek przez większość badaczy uznawany jest jako zadomowiony kenofit. Mianem tym określa się roślinę obcego pochodzenia, która prawdopodobnie w XIX wieku uciekła z przydomowych ogrodów i rozsiała się po okolicznych łęgach. Część badaczy uznaje jednak, że ciemiernik jest gatunkiem rodzimym, który w Polsce posiada populacje izolowane od zwartego zasięgu.


Sudeckie ciemierniki podziwialiśmy w mało znanej dolinie Ochotnicy pomiędzy Czernicą i Płoszczyną w Górach Kaczawskich. Na wielu mapach ciek wodny nazywany jest Białym Potokiem. Jest to bardzo urokliwy fragment gór, gdzie potok meandruje w stromej dolinie, tworząc liczne zakola i niewielkie wodospady. Brak szlaków i ścieżek nadaje temu miejscu wyjątkowego klimatu, jakby teren był całkowicie zapomniany i pozostawiony sam sobie. Całość porastają dobrze wykształcone lasy łęgowe z bogatymi populacjami śnieżycy wiosennej, śnieżyczki przebiśnieg i owego ciemiernika, którego populacja liczona jest w setkach osobników. Prawdopodobnie jest to największe stanowisko tego gatunku w Polsce. Niestety stanowisko niechronione. Oprócz przyrody ożywionej, ten fragment Sudetów słynie nie tylko z rzadkiego ciemiernika ale wielu bardzo cennych form skalnych. Tereny rozpościerające się pomiędzy Doliną Bobru i Parkiem Krajobrazowym Chełmy to najważniejsza skarbnica każdego geologa. Występują tu nieczynne wulkany, słupy bazaltowe, porwaki, poduszki lawowe oraz niezliczone sztolnie, kopalnie, łomy i inne miejsca bogate geologicznie. Warto wspomnieć, że Pogórze Kaczawskie to największa skarbnica agatów w Polsce. My jednak zamiast poszukiwać agatowych geod ruszyliśmy na twory wulkanizmu, jakie można zobaczyć wokół Wlenia, jednego z najstarszych miast na Śląsku, będącego jednocześnie jednym z najmniejszych miast w województwie.


Nad miastem dominuje Zamkowa Góra z tamtejszym zamkiem Lenno. Szczytowe partie objęte są ochroną  w formie rezerwatu przyrody o tej samej nazwie co góra. Sam rezerwat chroni głównie dobrze wykształcone siedliska leśne jak grąd środkowoeuropejski, stokowe jaworzyny i kwaśne buczyny. W runie leśnym możemy spotkać wiele rzadkich i chronionych roślin jak lilia złotogłów, paprotnik kolczysty, ułudka leśna, gnieźnik leśny i czosnek niedźwiedzi. Jednak o tej porze roku większość z nich jeszcze nie rozpoczęła wegetacji. Zamiast roślin, warto o tej porze przyjrzeć się innym cennym przyrodniczo fragmentom rezerwatu, gdzie można podziwiać osobliwości geologiczne w postaci law poduszkowych zbudowanych z zieleńców. Skały te znajdują się w podszczytowych partiach wzniesienia, na których wznosi się zamek. Owe poduszki powstały w wyniku podwodnej erupcji wulkanu, wskutek czego bardzo szybko stygnąca i dzieląca się wówczas lawa, przybierała kształty spłaszczonych buł przypominających bochenki lub poduszki (stąd nazwa).


Nieopodal rezerwatu leży bardzo niezwykły pomnik przyrody obejmujący skały wulkaniczne, które zostały wyrwane ze swojego pierwotnego otoczenia i przeniesione wraz z ruchami magmy. Są to porwaki w lawie bazaltowej tworzącej słupy, które są pozostałością po trzeciorzędowej działalności wulkanicznej. Same słupy tworzą duży ostaniec. Jest on dobrze widoczny z drogi. Ostaniec stanowi masywną skałę porośniętą bogatą roślinnością, która jednak najpiękniej będzie prezentować się dopiero w pełni sezonu wegetacyjnego. Możemy tu zaobserwować siedliska paproci naskalnych z zanokcicą północną i paprotką zwyczajną oraz fragment kwaśnej buczyny ze skarlałymi formami dębów i sosen. Nieopodal znajduje się nieczynny kamieniołom, w którym również można podziwiać skalne formy po dawnych erupcjach wulkanów.


Ostatnim punktem na niedzielnej trasie były piaskowcowe pomniki wokół Złotoryi. Bogate złoża piaskowców wokół miasta są efektem nagromadzenia się znacznych ilości piasku 80 mln lat temu, kiedy istniało tu płytkie morze. Po ustąpieniu wód, piasek uległ scaleniu tworząc rozległe skały piaskowca. Najbardziej znaną i jednocześnie najbardziej widowiskową skałą jest pomnik zwany Kruczymi Skałami. Są to monumentalne ściany piaskowców, znajdują się przy stacji kolejowej w Jerzmanowicach Zdroju, gdzie są dobrze widoczne z głównej drogi. Jest to pozostałość po dawnej działalności górniczej, której najbardziej efektownym fragmentem jest ponad 100 metrowej długości ściana piaskowca o niemal idealnie gładkiej, pionowej powierzchni. Same skały rozciągają się znacznie dalej w obu kierunkach, gdzie wytworzyły się fantazyjne kształty w postaci baszt, ostańców i długich szczelin. Całość porasta kwaśna dąbrowa z dużym udziałem sosny i brzozy brodawkowatej. Ze względu na ubogie, kwaśne i suche podłoże, tutejsze drzewa są skarlałe z silnie powykręcanymi konarami. Wydobywany tu piaskowiec cechował się bardzo dobrą jakością. Użyto go m.in. w czasie przebudowy wrocławskiego ratusza i kościoła św. Elżbiety.


Około 1200 m na zachód zlokalizowane są trzy kolejne pomniki przyrody nieożywionej będące formami skał piaskowcowych ulokowanych na zboczu Doliny Drążnicy. Do pomników poprowadzony jest zielony szlak, rozpoczynający się przy niewielkim parkingu z umieszczoną tam tablicą informacyjną. Ścieżka jest wąska i poprowadzona stromym zboczem. Pierwszym pomnikiem jest Wilcza Jama, tworząca płytką jaskinię o szerokości 3 metrów i głębokości 7 metrów. Część ścian jest sczerniała, co dodaje im oryginalnego wyglądu. Kolejnym pomnikiem jest Niedźwiedzia Jama, tworząca szeroką i płaską szczelinę o długości 12 m. Jej górną część tworzy szeroka i masywna skała. Warto wspomnieć, że w szczelinach jamy zlokalizowane jest stanowisko skrajnie rzadkiej rośliny, włosocienia delikatnego. Gatunek o znaczeniu wspólnotowym, wymagający wyznaczenia obszaru Natura 2000. Niewielkie, zielone gametofity porastające szczeliny w Niedźwiedziej Jamie są obecnie jedynym znanym stanowiskiem tej paproci w kraju. Po sąsiedzku z Jamą, zlokalizowany jest Skalny Wodospad. Jest to najbardziej znany pomnik z owej trójki, który cechuje się wyjątkowymi walorami wizualnymi w okresie zimy, kiedy to zamarzająca zimą woda tworzy tu bardzo liczne sople przypominające zamarznięty wodospad.


Omawiany fragment Sudetów jest interesujący także w pozostałych porach roku, zwłaszcza w okresie pełnej wegetacji roślin. Oprócz ciemiernika i włosocienia, można tu spotkać wiele innych rzadkich roślin jak zanokcica niemiecka (Asplenium ×alternifolium), paprotka Manton (Polypodium ×mantoniae, mieszaniec paprotki zwyczajnej i paprotki przejściowej), paprotnik kolczysty, śnieżyca wiosenna czy goryczuszka orzęsiona. Warto odwiedzić także sudeckie perełki przyrodnicze jakie tutaj występują: Ostrzyca Proboszczowicka, Wilcza Góra, Organy Wielisławskie, Okole, kopalnie Ciche Szczęście czy kopalnie agatów w Lubiechowej. Można tu zaplanować wiele wycieczek i wciąż będzie coś jeszcze do odwiedzenia. 🙂

 

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.