Site Loader
W górę
Rock Street, San Francisco

Obecne powierzchnie łąk i muraw na terenie Sudetów stanowią zaledwie niewielką namiastkę tego, co istniało jeszcze 100-150 lat temu. Wszystko to za sprawą intensywnie rozwijających się nowych technik chowu i hodowli zwierząt gospodarskich oraz porzucenia dawnych praktyk pasterskich. Mimo wszystko w maju można zobaczyć całkiem sporo pięknego kwiecia na terenie sudeckich muraw.


Dzisiejsze powierzchnie muraw ograniczają się przeważnie do niewielkich okrajków lub terenów nieprzydatnych rolniczo. Dawniej porastały one ogromne powierzchnie, obejmujące nieraz całe góry. Wszystko to za sprawą ówczesnych metod utrzymania zwierząt, jakim było pasterstwo oraz zapotrzebowania na produkty pochodzące od owiec, m.in. wełna i mleko. W XX wieku nastąpiły wielkie przemiany w technikach utrzymania zwierząt oraz zapotrzebowania na produkty zwierzęce. Rola owiec znacząco spadła na rzecz bydła. Dodatkowo niemal wszystkie zwierzęta przepędzono z pastwisk do zagród i wielkotowarowych ferm. Opuszczone murawy albo zarastały drzewami albo zaczęto na nich uprawiać zboża i inne rośliny. W ciągu zaledwie 2-3 pokoleń krajobraz uległ ogromnemu przekształceniu. Obecne murawy to tylko nikły cień dawnych połaci. Mimo wszystko dalej jest co podziwiać.


W okresie maja najbardziej interesujące są murawy położone w niższych partiach gór oraz na pogórzu. Wegetacja rusza tu szybciej, czasem niemal w tym samym tempie co na nizinach, podczas gdy w wyższych partiach wciąż panoszy się śnieg. Wśród terenów o licznych połaciach muraw należy Przedgórze Sudeckie. Można tutaj wyróżnić m.in. płaty muraw kserotermicznych, które występują na nasłonecznionych zboczach, przeważnie o wystawie południowej lub zachodniej. Obecnie są one często w postaci drobnych fragmentów porastających tereny kamieniołomów lub okrajki ciągnące się przy granicy lasów i pól. Do najbogatszych połaci należą murawy na obszarze Masywu Ślęży, gdzie w regionie Nasławic występują jedne z cenniejszych fragmentów z bogatymi populacjami zarazy przytuliowej i wyki pannońskiej. Poza tym możemy tutaj spotkać także inne typowe dla kseroterm rośliny jak szałwia łąkowa, goździk kropkowany, kocanki piaskowe, koniczyny, kostrzewy i inne. Na tych samych murawach można też napotkać rzadki i objęty ochroną niski krzew, różę francuską. Jest to jedyny gatunek z tego rodzaju objęty ochroną prawną. Przeważnie zakwita dopiero w czerwcu i lipcu, jednak wyjątkowo ciepła w tym roku pogoda sprawiła, że jej kwiaty można podziwiać już pod koniec maja.


W sąsiednim regionie przedgórza, jakim są Wzgórza Niemczańskie, występują bardzo liczne płaty muraw, które w większości objęte są siecią Natura 2000. Tutejsze kserotermy charakteryzuje równie duża bioróżnorodność, wśród której notowany jest m.in. czosnek skalny oraz róża francuska. Towarzyszy im najbardziej wyróżniający się składnik niemczańskich muraw, jaki jest dziewanna fioletowa. Ten rzadki i objęty od niedawna ochroną gatunek porasta silnie nasłonecznione tereny, przeważnie na wapiennym podłożu. Jest to nasza jedyna dziewanna o fioletowych kwiatach, wszystkie pozostałe rozkwitają w barwach żółci. Sam gatunek najliczniej notowany jest na wschodzie kraju (Lubelszczyzna, Roztocze). Na Dolnym Śląsku spotykany sporadycznie w niższych położeniach górskich i bardzo rzadko na nizinie. Część nizinnych stanowisk jest prawdopodobnie pochodzenia antropogenicznego, jako uciekinierzy z ogródków. Mimo swojej rzadkości, nie znam stanowisk tej rośliny, która byłaby chroniona w rezerwacie lub użytku ekologicznym, przynajmniej na Dolnym Śląsku.


Na przeciwległym brzegu pod względem warunków, leżą wilgotne (mokre) psiary. Siedlisko zwane także murawami bliźniczkowymi, występuje na kwaśnych i wilgotnych glebach, często z zastoinami wody. Przeważnie występuje w wyższych partiach, jednak jego niewielkie płaty spotykane są także na Przedgórzu, m.in. w okolicach Łąki Sulistrowickiej, gdzie napotkamy kolejny rzadki gatunek jakim jest gnidosz rozesłany. Ta niewielka roślina jest półpasożytem, pobierając składniki odżywcze od innych roślin. Wszystkie gatunki z tego rodzaju są generalnie rzadkie. Możemy je spotkać na wilgotnych murawach i torfowiskach, jednak gnidosz rozesłany rozkwita najwcześniej ukazując swoje drobne kwiaty w kolorze pastelowego różu. Pozostałe dwa dolnośląskie gatunki rozwijają kwiaty dopiero latem. Dawniej na wilgotnych psiarach można było zobaczyć także storczyka samiczego. Obecnie jednak nie ma potwierdzonych stanowisk w Sudetach, jedynie na nizinie istnieją jeszcze udokumentowane populacje w okolicach Ścinawy i Wołowa.


Kolejnym wilgotnym środowiskiem są łąki trzęślicowe. Jest to jedno z bogatszych florystycznie siedlisk łąkowych, które możemy spotkać zarówno w górach, jak i na nizinach. Szczególnie duże sudeckie płaty notowane są na Pogórzu Kaczawskim oraz na Masywie Ślęży. Łąki te niemal przez cały sezon wegetacyjny pokryte są łanami wszelkiego kwiecia, od pospolitych przytuli i wiązówek po rzadkie gatunki storczyków i paproci. Te dwie ostatnie grupy pojawiają się jako jedne z pierwszych. Mowa tu o nasięźrzale pospolitym i kukułce szerokolistnej. Nasięźrzał jest jednym z żywych dowodów popularnej legendy o kwiecie paproci. Chociaż jego „kwiat” to tak naprawdę zmodyfikowany liść będący kłosem zarodnionośnym  z dwoma szeregami zarodni ułożonych po 10-35 sztuk. Jest to drobna roślina, przez co często umyka naszemu wzrokowi na rzecz kukułki szerokolistnej. Jest to nasz najpospolitszy łąkowych storczyk o jaskrawych, różowo-fioletowych kwiatach, widocznych już z większej odległości. Występuje dosyć często na niemal każdej wilgotnej łące w Sudetach, od najniższych położeń pogórza po Karkonosze i Masyw Śnieżnika. Często w towarzystwie nasięźrzału, jako że obie rośliny preferują podobne siedlisko. Towarzyszy im także właśnie rozpoczynający kwitnienie kosaciec syberyjski.


Na koniec warto wspomnieć także o jednym z najciekawszych siedlisk, które z terenu Polski notowane jest wyłącznie w Sudetach. Mowa tu o murawach pannońskich. Bardzo rzadki ekosystem, który spotkamy zaledwie na kilkunastu stanowiskach, a każde z nich obejmuje bardzo niewielkie powierzchnie, często rzędu kilkunastu metrów kwadratowych. Ich wygląd jest bardzo charakterystyczny, dominują tu bowiem kolory szare, szaroniebieskie i płowe. Wszystko za sprawą dominującej rośliny, kostrzewy sinej, nadającej murawom oryginalne zabarwienie. Pomiędzy trawami wyrastają różowe kwiaty smółki, żółte kwiatostany rozchodników oraz białe kwiaty lepnicy. Dodatkowo kolor szarości potęgowany jest przez młode liście bylicy, która często pojawia się w siedlisku. Murawy pannośnie ciekawie się prezentują niemal przez cały sezon, jednak najwięcej kwiecia można na nich ujrzeć właśnie w maju oraz w czerwcu. Mimo niewielkich powierzchni łatwo jest je zobaczyć albowiem wiele z nich rośnie przy szlakach lub ścieżkach edukacyjnych.


Wymienione tu siedliska i gatunki to tylko czubek ogromnej, bioróżnorodnej góry. Wraz z upływem tygodni łąki będą coraz bardziej nabierać kolorów aby zrównoważyć zmniejszającą się orgię kwiatów w lasach. Wszystko jest w idealnej równowadze. Gdy lasy usiane są dywanami kwiatów, na łąkach jeszcze nic się nie dzieje. Są szare i pełne zeszłorocznej, brązowej runi. Jednak po upływie tych 2 miesięcy, lasy uspokajają się a dywany kwiatów zmieniają się w ścianę monotonnej zieleni. Wtedy do akcji wkraczają właśnie łąki i murawy, tworząc wielobarwne dywany aż do jesieni. Po majowych gatunkach, pojawią się kolejne rośliny. W czerwcu swoje kwiaty rozwiną gółki, mieczyki, pszeńce, wełnianki i lilie. W lipcu będziemy mogli podziwiać przytulie, omany, czarcikęsy, bukwice i czosnki, a pod koniec lata i na początku jesieni ujrzymy goryczki, goryczuszki, dziewięćsiły i zimowity. Oczywiście terminy poszczególnych gatunków mogą ulegać zmianom, wszystko zależy od tego gdzie rosną i na jakiej wysokości. Często gdy na pogórzu kończą kwitnienie, wysoko w górach dopiero otwierają pierwsze kwiaty.

 

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.