Majowe spacery po Sudetach 2020

Majowe spacery po Sudetach 2020

3 czerwca 2020 Wyłącz przez admin

Tegoroczny maj był dosyć specyficzny. Poprzedzały go 2 miesiące względnej suszy i braku opadów deszczowych, po których przyszedł najchłodniejszy majowy miesiąc w XXI wieku przynoszący obfite opady deszczu a w części kraju także i śniegu. Wszystko to spowodowało duże zawirowania w przyrodzie … jednak nie zawsze negatywne. O tym jednak w dalszej części artykułu.



Bzowa eksplozja na Storczykowym Wzgórzu

Tradycyjnie w weekend majowy wybraliśmy się na Pogórze Kaczawskie podziwiać tamtejsze kukułki bzowe (Dactylorhiza sambucina). Ze względu na zeszłoroczne suche lato, bezśnieżną zimę oraz kwietniową suszą obawialiśmy się, że na Storczykowym Wzgórzu zastaniemy opłakany widok. Nic podobnego. Można wręcz powiedzieć, że ta specyficzna aura wręcz była idealna dla kukułek, które pobiły rekord kwitnienia. Od 10 lat odwiedzamy ten zakątek, jednak nigdy nie widzieliśmy jeszcze takiej ilości kwitnących osobników. Stoki pokryte były dziesiątkami kwitnących na żółto i różowo osobników, których liczba spokojnie przekraczała setkę. Jak widać łagodna zima wybitnie im służy. Na tym samym wzgórzu rosną także buławniki mieczolistne i podkolany białe, na ich kwitnienie trzeba nam jednak jeszcze poczekać. Same kukułki bzowe należą do rzadszych gatunków, notowanych na rozproszonych stanowiskach w południowej i środkowej części Parku Krajobrazowego Chełmy. Poza tym spotykane są także w Górach Kaczawskich, Rudawach Janowickich, Górach Bystrzyckich, na Masywie Śnieżnika, Pogórzu Wałbrzyskim i w Górach Złotych. Przy okazji tradycyjnie odwiedziliśmy salamandry w pobliskim Wąwozie Lipa oraz uchwyciliśmy dorodne pomnikowe drzewa we wsi Sichów, o których niebawem powstanie artykuł 😉



Chłód w dolinie Bystrzycy Dusznickiej

Chłodny maj skutecznie przyhamował wegetację w górach. Na nizinie łagodna zima spowodowała iż roślinność ruszyła dosyć szybko, mimo iż w kwietniu i maju nadeszły chłody. Jednak na nizinach był głównie chłód, podczas gdy w górach nastawały prawdziwie zimowe tygodnie z mrozami i opadami śniegu. Wszystko to spowodowało przyhamowanie wegetacji, w przypadku niektórych roślin nawet o 2-3 tygodnie w porównaniu do lat poprzednich. Opóźnienie dotknęło szczególnie doliny o naturalnie chłodnym mikroklimacie, jak Dolinę Bystrzycy Kłodzkiej rozdzielającej Góry Orlickie od Bystrzyckich. Dzięki specyficznemu mikroklimatowi w połowie maja można było tu podziwiać wciąż kwitnące śledziennice, zawilce gajowe a także jedne z rzadszych roślin w Polsce i regionie, czyli rzeżuchę trójlistkową (Cardamine trifolia). Ta niewielka bylina wyróżnia się ze swojego rodzaju drobnymi, trójdzielnymi liśćmi. W województwie rośnie obecnie tylko na pojedynczych stanowiskach na Ziemi Kłodzkiej. W dolinie Bystrzycy Dusznickiej posiada jedną z większych populacji. Towarzyszą jej tu wyrastające pędy skrzypu olbrzymiego , które osiągną imponujące rozmiary dopiero za kilka tygodni.


Rarytasy z Doliny Kleśnicy

Po przeciwnej stornie Ziemi Kłodzkiej, w jednej z najwyżej położonych dolin w powiecie, w połowie maja wciąż było czuć przedwiośnie. Mowa tu o Dolinie Kleśnicy odchodzącej od najwyższego szczytu regionu, czyli Śnieżnika. Kwitnące kępy zawilców, pierwiosnków oraz pędy wawrzynka wilczełyko sprawiały, iż w ogóle nie czuło się majowej wiosny. Na bukach wciąż kwitły ich drobne i niepozorne kwiaty, a poniżej w miejscach wilgotnych wysięków i strumieni można było zauważyć jedną z rzadszych roślin województwa, notowaną tylko z kilku wyższych partii Sudetów. Mowa tu o niewielkim fiołku dwukwiatowym (Viola bifolia), posiadającym drobne, żółte kwiaty z fioletowymi i ciemnymi rysunkami na płatkach. Za kilka tygodni rozkwitnie jego krewniak o znacznie większych kwiatach, czyli fiołek żółty sudecki. Spotkać go będzie jednak można nie w Dolinie Kleśnicy a wysoko na samej kopule Śnieżnika. Z innych rarytasów jakie odnotowaliśmy warto wymienić storczyka kukawkę (jedyne znane stanowisko w województwie) oraz rzeżuchę gorzką Opiza. Niestety było jeszcze za wcześnie i obie rośliny zastaliśmy jeszcze w pąkach.


Zielono na Wapniarce

Ach Wapniarka. Nasza regionalna Białowieża. Dlaczego? Ponieważ jedna z najcenniejszych pereł przyrodniczych w Sudetach została całkowicie zdewastowana przez leśników. Wycięto setki dorodnych, stuletnich buków, bezpowrotnie zniszczono stanowiska wielu storczyków i innych rzadkich gatunków roślin występujących w siedlisku ciepłolubnych buczyn storczykowych. Dawniej na Wapniarce można było ujrzeć rozległe buczyny pełne dorodnych buków i kwitnących pod nimi storczyków. Obecnie dorodne buki należą do rzadkości. Zastąpił je rozległy kobierzec bukowego podrostu, który zagłuszył, a więc i zniszczył, wszystko co tam rosło. Gatunki runa leśnego zwyczajnie nie dały rady. Na szczęście niszczycielskie zapędy jeszcze nie dosięgły każdego skrawka. Ostały się niewielkie płaty w podszczytowych partiach, gdzie wciąż można spotkać pojedyncze okazy obuwików oraz żłobików. Te pierwsze ledwo co wychodziły spod ziemi, choć rok temu o tej porze już kwitły. Za to żłobiki koralowe (Corallorhiza trifida) można było podziwiać w pełni kwitnienia. Rosły głównie w niewielkich zagłębieniach terenu, gdzie gromadziła się gruba warstwa opadłych i butwiejących liści bukowych.



Majowe Grzyborania

Choć słynna i często wspominana susza daje o sobie znać, to w świecie grzybów nie było tak źle. Owszem nie udało nam się znaleźć wiosennych gatunków borowikowatych, jednak wiosną w przyrodzie występuje cała mnogość interesujących gatunków. W marcu i kwietniu nie zawiodły typowo wiosenne grzyby jak czarki, piestrzenice czy naparstniczki. O tym można było przeczytać w naszej fotorelacji „Wiosenne Wojaże na Granicy„. W maju królują inne grzyby. Każdy w innym okresie tego pięknego miesiąca. W pierwszej połowie warto rozglądać się za smardzami. Są to jedne z najpyszniejszych grzybów. Jednak okazy dziko rosnące podlegają ochronie. Dozwolone jest zbieranie smardzów rosnących na terenach „nienaturalnych” jak ogródki działkowe, przydroża, parki czy prywatne tereny. Często rosną na świeżo wysypanej korze nawet na klombie w centrum miasta. W miejscu takim na pewno nie spotkamy innego majowego grzyba. Rośnie on bowiem w województwie tylko w kilku miejscach w Górach Kaczawskich. Mowa tu o koronicy ozdobnej (Sarcosphaera coronaria) rosnącej na żyznych, wapiennych glebach w lasach bukowych. Jej owocniki można spotkać jeszcze w czerwcu, więc warto się śpieszyć!



Obuwik w Górach Kaczawskich

Jest to jeden z najpiękniejszych i najoryginalniejszych storczyków. Z tego powodu jest także najchętniej wykopywany. Jednak równie mocno co kolekcjonerzy, do zagłady obuwika w województwie przyczynili się także leśnicy. Na niemal każdym znanym stanowisku w Górach Kaczawskich leśnicy doprowadzili do niemal doszczętnej zagłady tamtejszych populacji, głównie poprzez wycinkę drzew i szkodliwe przekształcanie drzewostanu. Rozległe lasy bukowe i murawy kserotermiczne zostały zastąpione przez ubogie monokultury świerka i modrzewia, a w miejscach bez iglaków wycinki doprowadziły do ekspansji gatunków porębowych, które całkowicie zagłuszyły rosnące tam storczyki. Obecnie obuwik (nie)pospolity (Cypripedium calceolus) ostał się na zaledwie kilku stanowiskach, gdzie wszystkie osobniki nie przekraczają liczby 50-60 kwitnących pędów. Pogodowe zawirowania sprawiły, że część populacji pod koniec maja wciąż dopiero wychodziło spod ziemi. Lekko zasmuceni tym faktem szliśmy dalej w las i ku naszemu zaskoczeniu odnaleźliśmy zupełnie nam nieznane stanowisko z pięknie kwitnącymi okazami. Towarzyszyły im równie piękne buławniki oraz gnieźniki. Był to ostatni dzień maja, który jak widać był bardzo udany. 🙂


Zdjęcia przyrody z fotorelacji zostały uwiecznione w następujących lokacjach: