Z Wizytą na Wielkopolskich Słonoroślach

Z Wizytą na Wielkopolskich Słonoroślach

26 lipca 2026 Wyłączono przez admin

Solniska i słonorośla to wybitnie ciekawe i nietypowe siedliska, w których prym wiodą rośliny przystosowane do egzystencji pośród zasolonej wody. W Polsce występują głównie w pasie bałtyckich wybrzeży, jednak słonorośla można spotkać także w głębi lądu na izolowanych stanowiskach. Niestety nasz Dolny Śląsk pozbawiony jest jakichkolwiek miejsc z taką roślinnością, wprawdzie występują u nas halofity (rośliny znoszące zasolenie), to jednak nie tworzą one halofilnych zbiorowisk roślinnych. Trzeba ruszyć na północ lub wschód by zobaczyć takowe siedliska. Najbliższe są w Wielkopolsce i tam też się wybraliśmy! 


Solniska i siedliska pośrednio z nimi powiązane można spotkać kilkadziesiąt minut drogi od stolicy województwa wielkopolskiego. Nadwarciański Park Krajobrazowy, bo o nim mowa, obejmuje rozległy i bardzo cenny fragment doliny na odcinku środkowej Warty. Jest to miejsce wyjątkowo ważne dla lokalnych populacji ptaków wodnych, błotnych i lądowych, a także dla zachowania otwartego krajobrazu dolinnego z wieloma siedliskami roślinnymi, w tym dla solnisk i słonorośli.

Biologiczną perełką jest zespół świbki i miecznika nadmorskiego Triglochino-Glaucetum maritimae – zbiorowisko charakterystyczne dla nadmorskich łąk słonych. Występuje głównie na wybrzeżu Bałtyku, w miejscach okresowo zalewanych wodą morską lub podlegających silnemu zasoleniu gruntu, najczęściej na płaskich, mulistych lub piaszczysto-mulistych terenach w strefie między pasem trzcinowisk a otwartym plażowym pasem nadbrzeżnym. Jednak mimo typowo nadmorskiego charakteru, izolowane stanowiska zachowały się także tutaj – w głębi województwa wielkopolskiego.

Siedlisko cechuje się wysokim poziomem zasolenia oraz zmiennym uwilgotnieniem – latem podłoże często przesycha i pokrywa się charakterystycznym białawym nalotem soli, natomiast w okresach deszczowych lub przy wysokich stanach wody bywa zalewane. Gleby są zwykle zwięzłe, ubogie w próchnicę, o niskiej przepuszczalności.

Roślinność tworzy niską, zwartą murawę, w której dominują gatunki halofilne – rośliny przystosowane do życia w warunkach nadmiaru soli, o mięsistych, soczystych liściach lub silnie rozwiniętym systemie korzeniowym. Ruń jest zazwyczaj jedno- lub dwuwarstwowa, o niewielkiej wysokości, rzadko przekraczającej dwadzieścia–trzydzieści centymetrów, z licznymi płatami gleby pozbawionej roślinności.

Fenologicznie zbiorowisko rozwija się od wiosny, kiedy pojawiają się pierwsze pędy, przez okres intensywnego wzrostu i kwitnienia przypadający na lato, aż po jesienne zamieranie części nadziemnych. Szczyt kwitnienia przypada zwykle na czerwiec, kiedy murawa pokrywa się kwiatami świbki, mlecznika, koniczyny, komonicy i najważniejszego elementu – kwiatami storczyka błotnego. Zimą roślinność zamiera niemal całkowicie, pozostawiając jedynie części podziemne przetrwalne do kolejnego sezonu wegetacyjnego.


Storczyk błotny (Anacamptis palustris)

Jest to chyba najważniejszy element botaniczny parku. Storczyk jest bardzo rzadki w kraju, a nadwarciańska populacja jest jedną z ostatnich w głębi kraju i jedyną w Wielkopolsce. Jest to stosunkowo smukły w pokroju storczyk o wysokości do 20–40 cm, tworzący niewielką rozetę wąskich liści spomiędzy których wyrasta luźny kłos różowo-purpurowych kwiatów z charakterystyczną, trójłatkową wargą. Kwitnie w czerwcu i lipcu, wyróżniając się elegancką, wysoką formą pośród niższej roślinności łąkowej.

Takson jest zagrożony wyginięciem w Polsce, głównie z powodu osuszania torfowisk, eutrofizacji i zaniku ekstensywnego użytkowania łąk. Występuje na wilgotnych, zasadowych łąkach i torfowiskach niskich, także w strefie nadmorskiej. Jak na storczyka wypada, gatunek cechuje się dużymi fluktuacjami w liczebności. My mieliśmy szczęście, to był wyjątkowo pomyślny rok i na łąkach było ich 150-200 sztuk. Podczas gdy w poprzedzającym sezonie odwiedzający to miejsce storczykarze naliczyli tylko kilka. Takie to są sezonowe różnice!


Świbka morska (Triglochin maritima)

Niepozorna na pierwszy rzut oka, ale w masie tworząca bardzo charakterystyczne łąki pełne „wieżyczkowatych” struktur. Jest to trawiasta roślina o wąskich, częściowo mięsistych i twardych liściach wyrastających z krótkiego kłącza oraz wyprostowanym, wysokim kłosie pełnym drobnych, zielonkawych kwiatów. Jest jednym z gatunków charakterystycznych i wyróżniających dla nadmorskich łąk słonych. Zagrożeniem jest zanik siedlisk solniskowych wskutek regulacji wybrzeża i zarastania trzciną. Rośnie na mulistych, silnie zasolonych glebach w strefie okresowo zalewanej wodą morską.

Gatunek częsty w pasie przymorskim, posiadający liczne ale silnie rozproszone stanowiska w głębi lądu. Na Dolnym Śląsku była kiedyś notowana w dolinie Odry oraz na terenach północnych województwa. Obecnie nie ma udokumentowanych stanowisk, poza jednym w gminie Kunice. Na odwiedzanych wielkopolskich łąkach świbka tworzyła rozległe łąki, gdzie liczba kwiatostanów szła w tysiące!


Mlecznik nadmorski (Lysimachia maritima)

Niska, sukulentowata roślina o mięsistych, lancetowatych liściach ułożonych naprzeciwlegle i drobnych, białawo-różowych kwiatach skupionych w kątach liści. Jej gruba, woskowata blaszka liściowa stanowi przystosowanie do ograniczania utraty wody w zasolonym środowisku. Zagrożeniem są zmiany hydrologiczne wybrzeża oraz presja turystyczna na plażach i wydmach nadmorskich. Występuje na piaszczystych i mulistych siedliskach nadmorskich, często u nasady wydm i na solniskach.

Mlecznik jest jednym z tych gatunków, których nie uświadczymy w naszym województwie. By zobaczyć tą niewielką ale uroczą roślinkę trzeba jechać do sąsiednich województw – wielkopolskiego lub łódzkiego i odwiedzić tamtejsze solniska. Na odwiedzonych łąkach była to roślina bardzo ale to bardzo liczna, pokrywająca swoimi drobnymi pędami dziesiątki metrów kwadratowych łąk, niemal wyłącznie tam gdzie rosły świbki.


Kukułka krwista (Dactylorhiza incarnata)

Jeden z kilku typowych storczyków, jakie można spotkać na zasolonych łąkach. Jest to także jedna z większych krajowych kukułek, tworząca prostą łodygę do 60 cm wysokości, otoczoną wąskimi, jasnozielonymi liściami spomiędzy których wyrasta gęsty kłos różowo-fioletowych. Kwitnie w maju i czerwcu, tworząc niekiedy liczne, barwne skupiska na wilgotnych łąkach. Zagrożona jest osuszaniem terenów podmokłych, eutrofizacją i zaprzestaniem koszenia siedlisk łąkowych. Rośnie na wilgotnych, żyznych łąkach, torfowiskach niskich i słonawych łąkach nadmorskich.

Na Dolnym Śląsku jest to gatunek skrajnie rzadki, notowany główne z ościennych regionów na północy i wschodzie województwa. Zależnie od źródła, obecnie stwierdzona na 3-6 stanowiskach, przy czym w niektórych przypadkach mogło dojść do błędnej identyfikacji. Na omawianych nadwarciańskich łąkach jest to gatunek liczny, tworzący wiele form barwnych, od ciemnofioletowych po jasnoróżowe. Rósł głównie na obrzeżach słonorośli, tam gdzie poziom zasolenia był najmniejszy.

Więcej o kukułce można przeczytać w notatce florystycznej!


Komonicznik skrzydlastostrąkowy (Lotus maritimus)

Niewielka bylina o płożących i częściowo wznoszących się łodygach, pierzastych liściach i jasnożółtych, motylkowatych kwiatach. Charakterystyczne są jej spłaszczone, „skrzydlaste” strąki, od których pochodzi nazwa gatunkowa. Zagrożona jest zarzucaniem ekstensywnego wypasu i koszenia, a także zabudową wybrzeża. Preferuje wilgotne, słonawe łąki oraz piaszczysto-gliniaste siedliska nadmorskie.

Podobnie jak poprzednie gatunki, ten także jest bardzo rzadki na Dolnym Śląsku. Notowany dawniej głównie z doliny Odry, Niziny Śląskiej i niższych partii Sudetów, obecnie potwierdzonych stanowisk jest niewiele. Do takowych należą łąki w sieci Natura 2000 Ludów Śląski. Dawniej roślina była zaliczana do rodzaju Tetragonolobus, obecnie została przeniesiona do rodzaju komonica Lotus.

Więcej o komonicy można przeczytać w notatce florystycznej!


Sitowiec nadmorski (Bolboschoenus maritimus)

Turzycowata roślina tworząca luźne darnie, o sztywnej, trójkanciastej łodydze osiągającej do 100 cm wysokości, z wąskimi, trawiastymi liśćmi i brunatnawym kwiatostanem złożonym z kłosków. Tworzy rozległe łany dzięki rozgałęzionym kłączom, często na brzegach słonawych wód i rowów. Zagrożeniem jest osuszanie terenów podmokłych oraz zmiany reżimu wodnego i zasolenia. Rośnie na wilgotnych, zasolonych glebach nadmorskich łąk, szuwarów i przybrzeżnych mulistych den.

Gatunek posiada rozproszone stanowiska w całym kraju, w tym na Dolnym Śląsku, gdzie notowany jest głównie w dolinach rzecznych oraz w sąsiedztwie zbiorników wodnych. Co ciekawe przez długi czas wyróżniano tylko jeden gatunek, jednak dokładniejsze badania spowodowały że tylko w  w Polsce wyróżniono aż cztery taksony. Najważniejszą cechą rozpoznawczą jest kształt owoców na przekroju poprzecznym (trójkątne lub nie) oraz stosunek grubości mezokarpu i egzokarpu. Wszystko to powoduje, że nie wiadomo do końca, które stanowiska obejmują dany gatunek i zasięg w Polsce wszystkich czterech sitowców wymaga kompleksowych badań.


Powyżej zaprezentowaliśmy tylko kilka najważniejszych lub najciekawszych gatunków, które można było spotkać w czerwu na nadwarciańskich solniskach. Liczba taksonów jest oczywiście znacznie większa, ale kwitną one w innych terminach. Sam teren pozostawia niesamowite wrażenie. W miejscu tym wykształciły się bowiem nie tylko słonorośla ale cała mozaika siedlisk łąkowych i muraw. Najsuchsze fragmenty zajęły murawy napiaskowe, kawałek dalej rozpościerają się kwaśne i trochę mniej sucholubne murawy bliźniczkowe oraz luźne wrzosowiska. Wilgotniejsze gleby zajęły łąki kośne (rajgrasowe, wyczyńcowe) oraz łąki trzęślicowe. A w miejscach najmokrzejszych spotkać można różnego typu turzycowiska, trzcinowiska i ziołorośla nadrzeczne. Po prostu pełna mozaika wszystkiego, czego dusza zapragnie. Teren jest bardzo rozległy, dzięki czemu można tu podziwiać piękną panoramę na wszystkie łąki i murawy.

PS. Zapraszamy także do naszego krótkiego felietonu o halofitach, jakie zaczęły się pojawiać w naszym województwie: Ekspansja Halofitów na Dolny Śląsk