Początek Jesieni 2018 we Wrocławiu

Do astronomicznej jesieni pozostało jeszcze trochę czasu, jednak w przyrodzie czuć jesień już na każdym kroku. Wrzosy i owocujące krzewy opanowały krajobraz a w górach można dostrzec łany niebieskich goryczek i różowych zimowitów. We Wrocławiu oznakami nadchodzącej jesieni są masowo wyrastające grzyby, które można napotkać m.in. na imponujących pomnikach przyrody oraz na wielu innych drzewach. 


Miasto Wrocław posiada wiele terenów zielonych, niektóre mniej, inne bardziej dzikie. Nawet tutejsze parki posiadają dzikie zakątki, w których zamiast trawników i ozdobnych begonii, dominują rodzime zawilce, kokorycze i leśne paprocie. Właśnie w tych fragmentach można napotkać licznie pozostawione martwe pnie i kłody drzew, które są siedliskiem licznych rzadkich gatunków jak chronione chrząszcze kozioróg dębosz i pachnica dębowa. Śladami ich bytowania są dziury i tunele w drzewach oraz drobne wiórki u podnóża. U podnóży tych samych starych i próchniejących drzew, głównie dębów, można spotkać liczne o tej porze roku chronione ozorki dębowe. Ich pomarańczowe i czerwone owocniki właśnie zaczęły masowo pojawiać się we wrocławskich lasach i parkach. Napotkać je można m.in. na pomnikach przyrody w Lesie Rędzińskim oraz na martwych dębach w Parku Szczytnickim i Leśnickim.

Na wszystkich tych terenach licznie występuje cała masa pomników przyrody, głównie dębów, jako że stanowią one dominujący gatunek w drzewostanie Doliny Odry. Wiele z tych starych okazów porastają owocniki grzybów lub posiadają ślady po żerowaniu larw chrząszczy. Nasuwa się tutaj pytanie, czy warto ingerować w ochronę tychże pomników? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Wiele drzew obejmuje się ochroną aby uniknęły ewentualnych ścięć lub cięć korony, mogących poważnie nadszarpnąć żywotność drzewa. Osiągające 300-400 lat drzewa są imponującym pomnikiem ukazującym jak wiele piękna i niezwykłości ma nam do zaoferowania przyroda. Najstarsze pomniki pamiętają jeszcze rozbiory i potom szwedzki. Dlaczego więc pozwalamy aby umierały? Cóż … umieranie jest nieodłącznym etapem w cyklu życia. Każdy organizm kiedyś umrze a ewentualnie leczenie drzew, jest tylko odwlekaniem nieuniknionego. Z drugiej strony, to właśnie wyłącznie w starych i próchniejących drzewach mogą rozmnażać się liczne gatunki zwierząt, w tym wiele zagrożonych wyginięciem.

Dlaczego? Otóż dlatego, że młode drzewa są zdrowe i silne. Trudniej jest się w nich zagnieździć. Niestety, ówczesna gospodarka leśna niemal doszczętnie wyeliminowała stare drzewa. W lasach gospodarczych nie istnieją 200-300 letnie drzewostany. Wszystko zostaje wycięte gdy osiągnie odpowiedni wiek rębności. Pomniki przyrody są często jedynymi „ostojami starości” w zasięgu wielu kilometrów, dając schronienie setkom organizmów, głównie owadom, grzybom i śluzowcom. Jest to także nieodzowna naturalna stołówka dla dzikich ptaków jak dzięcioły, kowaliki i pełzacze. Śmierć jednego drzewa oznacza życie dla tysięcy istot. Od kilkunastu lat poziom świadomości przyrodniczej znacząco wzrósł i pomału zmienia się sposób gospodarowania drzewami. W lasach i parkach często zostawia się umierające oraz martwe drzewa. Lasy wrocławskie i niektóre miejskie parki pełne są martwego drewna, dzięki czemu można jesienią podziwiać tam  rzadkie i chronione gatunki grzybów (lipnik lśniący, pochwiak grzybolubny, lakownica żółtawa, ozorek dębowy, błyskoporek płaczący).

Wiele z tych rzadkich grzybów można spotkać właśnie na pomnikach. A jest ich we Wrocławiu ponad setka. Do najbardziej widowiskowych należą dęby z ogromnymi i szerokimi pniami, dochodzącymi do 600-700 cm w obwodzie. Do najbardziej mocarnych należy m.in. Dąb szypułkowy Jana Stanki, osiągający 543 cm. Zlokalizowany jest w sercu Parku Szczytnickiego, na przewężeniu stawu w pobliżu mostku. Nieopodal można podziwiać pierwszy pomnik powojennego Wrocławia, czyli dąb szypułkowy Dziadek o imponującym obwodzie 629 cm. Jest to prawdopodobnie najstarszy dąb w mieście. Jego wiekowym konkurentem jest dąb Jana Dzierżonia (652 cm) rosnący przy Odrze, na tyłach II LO. Nie wiadomo, które drzewo jest najstarsze albowiem grubość pnia nie jest wyznacznikiem wieku. Wymienione drzewa rosną w pobliżu cieków wodnych zapewniających dostęp do wody nawet w najsuchszych okresach, co może zafałszowywać ich przyrosty. Dęby rosnące dalej od stałego źródła wody mogą mieć mniejsze przyrosty i mimo tego samego wieku, mieć odpowiednio mniejszy obwód pnia. Inny okazały dąb – Sołtys (625 cm), ulokowany na osiedlu Sołtysowice, który jest jednym z najmłodszych pomników (2017 r.), także rośnie w pobliżu stałego źródła wody, przy Kanale Sołtysowickim. Jest jeszcze jeden kandydat do miana najstarszego, czyli dąb Paweł na osiedlu Pawłowice. Jego obwód pnia wynosi aż 728 cm, jednak prawdopodobnie jest to zrost trzech dębów, które wraz z upływem setek lat zrosły się w jedno drzewo. Ten dąb też rośnie przy stałym źródle wody, przypałacowym stawie.

Oprócz dębów, częstymi pomnikami przyrody we Wrocławiu są platany (25 drzew w 16 pomnikach) i cisy (10 sztuk w 3 pomnikach). Te pierwsze łatwo rzucają się w oczy. Ich ogromne, niemalże białe pnie i rozległe konary dominują nad sąsiednimi drzewami. Co innego cisy. Są to małe drzewa, częściej osiągające rozmiary dużych krzewów. Jednak cis jest jednym z bardziej wiekowych drzew, a jeden okaz w Henrykowie określany jest mianem najstarszego drzewa w Polsce. Wrocławskie cisy są znacznie młodsze, jednak wciąż należą do jednych z najstarszych wrocławskich drzew. 8 sztuk z 10 pomnikowych okazów uznanych jest jako jeden pomnik rosnący w południowej części Ogrodu Botanicznego. Botanik to prawdziwe zagłębie pomników. Dodatkowo znajdują się tam dwa pomniki będące jedynymi wrocławskimi pomnikami przyrody nieożywionej. Jest to skamieniały pień drzewa kopalnianego Dadoxylon rhodesnum o obwodzie 210 cm, stojący przy płocie od strony ul. Sienkiewicza oraz grupa 22 skamieniałych pni Dadoxylon schrolionum o obwodach 0,2-0,6m, które rozmieszczone są w dziale roślin górskich. Oprócz martwych drzew Wrocław posiada także inne oryginalne pomniki. Jednym z bardziej niezwykłych pomników we Wrocławiu jest jarząb brekinia o obwodzie 92 cm. Jest to jedyny w województwie okaz tego gatunku chroniony jako pomnikowe drzewo. Pozostałe drzewa są po części chronione w rezerwatach (Nad Groblą, Brekinia, Wąwóz Lipa). We wrześniu można podziwiać jego niepozorne, brązowawe owoce, zupełnie niepodobne do typowych, jaskrawopomarańczowych owoców jakie zazwyczaj kojarzymy z jarzębami.

Jak więc widać, jesień we Wrocławiu pełna jest niezwykłości. Mimo, że sezon ma się już ku końcowi, wciąż można znaleźć coś ciekawego w mieście. Można pójść na tereny wodonośne by podziwiać kwitnące goryczki i zimowity, można zwiedzić któryś z lasów w poszukiwaniu rzadkich lub chronionych grzybów lub można po prostu przejść się po wrocławskich parkach i terenach zielonych by móc podziwiać piękne i rosłe pomniki przyrody oraz wiele innych drzew, które rozmiarami w pełni zasługują na to miano.


 

Zostaw wiadomość

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>