Pogórze Kaczawskie na Wiosnę

Tegoroczna wiosna ruszyła ze sporym opóźnieniem. Widać to nie tylko na Nizinie ale także w górach. W zeszłym roku na Pogórzu Kaczawskim śnieżyce i śnieżyczki kwitły już na początku marca, podczas gdy w tym roku można podziwiać ich białe dzwonki jeszcze w kwietniu. Podobna sytuacja ma się z wszystkimi pozostałymi geofitami. Gatunki, które powinny rozkwitnąć w pełni na początku kwietnia, dopiero wychodzą z ziemi. W pełni kwitnienia są jedynie w ciepłych i dobrze nasłonecznionych miejscach. Taka wariacja sprawiła, że na początku kwietnia w kaczawskich rezerwatach można ujrzeć kwitnące w tym samym czasie śnieżyce, kokorycze, przylaszczki i wawrzynki. Zapraszamy do kwietniowej fotorelacji z rezerwatów Pogórza Kaczawskiego.


Ciepłe wiosenne dni sprawiają, że rośliny bardzo szybko budzą się do życia i zaczynają masowo wychodzić spod ziemi. Do najwcześniejszych nalezą śnieżyce wiosenne i śnieżyczki przebiśnieg, które można było oglądać w poprzednich fotorelacjach z oleśnickich uroczysk i użytków ekologicznych. W Górach i na Pogórzu Kaczawskim śnieżyce występują lokalnie ale w bardzo dużych populacjach. Do największych należą m.in. te w rezerwacie Wąwóz Lipa, gdzie setki okazów kwitną w łęgu ciągnącym się wzdłuż Nysy Małej. Poza tym możemy je podziwiać także w okolicach miejscowości Gorzanów, Leszczyna, Świerzawa, we wschodnich fragmentach Wojcieszowa oraz w Nowych Rochowicach. W każdym z tych miejsc towarzyszą im licznie przebiśniegi, śledziennice, pierwiosnki lekarskie oraz kokorycze. Jesienią na ich miejsce wyrastają różowe kwiaty zimowitów, które będziemy mogli podziwiać dopiero za pół roku.


Wilgotne i podmokłe tereny w łęgach i olsach należą obecnie do najbogatszych florystycznie. To właśnie w kaczawskich rezerwatach Wąwóz Lipa, Wąwóz Siedmicki i Nad Groblą, budzą się najwcześniejsze gatunki roślin, które apogeum kwitnienia osiągają w drugiej i trzeciej połowie kwietnia. W innych siedliskach leśnych, które porastają zbocza rezerwatów runo leśne prezentuje się nadzwyczaj skromnie. Oprócz zimozielonych mchów, królują w nich obecnie niewielkie ilości wiosennych geofitów, ograniczonych głównie do niebieskich przylaszczek pospolitych, białych zawilców gajowych i żółtych złoci. Tylko gdzieniegdzie pojawiają się pojedyncze kępy wawrzynka wilczełyko lub zimozielonych jałowców. W siedliskach tych wegetacyjny boom rozpocznie się dopiero w maju i czerwcu, kiedy to pojawią się podkolany, pajęcznice, konwalie, lilie złotogłów, buławniki i wiele innych gatunków. Będziemy mogli je podziwiać w kolejnych fotorelacjach 🙂


Oprócz najpospolitszych gatunków dla tutejszych rezerwatów, w okresie marca i kwietnia można spotkać kilka innych rzadszych gatunków. Należy do nich m.in. drobna i niepozorna kokorycz wątła, która jest często przeoczana ze względu na niewielkie rozmiary i małe kwiatostany. Posiada ona różowo-fioletowe kwiaty osadzone po kilka na lekko zwisłym kwiatostanie, który otaczają soczyście zielone liście. Jest ona dużo mniejsza od swoich krewniaczek, kokoryczy pełnej i pustej, które również masowo rozkwitają na pogórzu. Znacznie rzadszy od kokoryczy, jest łuskiewnik różowy o bardzo oryginalnym wyglądzie i skrytym trybie życia. Jest to pasożyt roślin, który nie posiada chlorofilu ani dobrze wykształconych liści. Liście ograniczają się do białawych łusek ukrytych pod ziemią. Pojawia się wczesną wiosną w wilgotnych zagłębianiach zarówno łęgów, grądów jak i lasów dębowych. W wąwozach posiada kilka luźno rozsianych stanowisk, zarówno przy strumieniach jak i u podnóży zboczy.


Poza tym w wąwozach można podziwiać nie tylko rośliny ale także liczne twory skalne z których słyną rezerwaty, będące efektem działalności wulkanicznej. W wąwozie Lipa można oglądać kilkudziesięciometrowe skały zieleńcowe i poduszki lawowe porośnięte skarlałymi i powykręcanymi dębami, sosnami oraz bukami. U podnóży skał, w miejscach wyrzeźbionych przez okoliczne strumienie i porośniętych łęgami budzą się do okresu godowego płazy oraz owady licznie zapylające wiosenne kwiaty. Jest to okres szczególnie intensywnego żerowania zwierząt, które po wielu miesiącach snu lub głodówki w końcu mogą zacząć posilać się do woli. Kwiecień jest to także czas aktywności niektórych grzybów. Oprócz czarek, uwiecznionych w poprzednich relacjach, można obecnie wypatrywać licznych grzybów z rodziny smardzowatych oraz drobnych i niepozornych kubeczków. To twardnica bulwiasta, będąca pasożytem pospolitego zawilca gajowego. Zaatakowana roślina przestaje kwitnąć a w niedługim czasie zamiera. Na szczęście zawilców u nas dostatek 🙂


Informacje o odwiedzonych terenach można znaleźć na:

Zostaw wiadomość

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>