Site Loader
W górę
Rock Street, San Francisco

Wiosna dzielnie zwalcza zimę. Jak zawsze w pierwszej kolejności poddają się niziny a dopiero potem stopniowo góry. Pogórze i Góry Kaczawskie należą do niskich pasm, stąd już w połowie marca czuć tu pełnię wiosny z gęsto ścielącymi się kobiercami kwiatów, w tym kilku perełek niespotykanych nigdzie indziej w regionie lub nawet kraju. 


Trzy tygodnie temu odwiedziliśmy piękny teren potoku Ochotnica koło Płoszczyny, który jednak na przełomie lutego i marca dopiero powoli budził się z zimowego snu. Śnieżyce i ciemierniki nieśmiało jeszcze wschodziły spod zimnej i częściowo zmarzniętej ziemi. Jednak można było już wtedy znaleźć pojedyncze kwitnące okazy. Teraz, po prawie 3 tygodniach, ta sama dolina jest niemal nie do poznania. Brązowo-szara, prawie naga ziemi zmieniła całkowicie kolor. Runo leśne pokryte jest soczystą i świeżą zielenią w postaci tysięcy młodych liści czosnku niedźwiedziego a także w pełni rozkwitniętych ciemierników i śnieżyc. Te ostatnie są teraz jedynym „śniegiem” jaki można spotkać w dolinie. Nieśmiało swoje kwiaty otwierają także zawilce gajowe, złoć polna, szczyr trwały i miodunka. 🙂


Najsłynniejszy aspekt doliny oraz jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Gór Kaczawskich, czyli ciemierniki zielone, są już w pełni rozkwitu. Jest to ich największa znana populacja w kraju. Widać, że tutejsze warunki bardzo służą tej roślinie. Na znaczącej większości znanych z XIX i XX wieku stanowisk gatunek został uznany za wymarły. Mogłoby to świadczyć o obcym pochodzeniu, który po pewnym czasie samoistnie zostaje wyparty z zasiedlonych miejsc. Jednak populacje w dolinie Ochotnicy i Białego Potoku mają się bardzo dobrze. Tutejsze stanowisko liczy wiele tysięcy osobników, które rozsiane są nie tylko w samej dolinie ale liczne egzemplarze spotykane są przy wielu dopływach i drobniejszych potokach w odległości wielu kilometrów. Wyjątkową ozdobą i niespodzianką są pojedyncze egzemplarze o różowych kwiatach, które przynależą do innego, bliżej nie określone gatunku ciemiernika.


Na niemal drugim końcu kaczawskiego królestwa, znajduje się jeden z najsłynniejszych fragmentów – Wąwóz Myśliborski. Jest to najmniejszy rezerwat parku krajobrazowego ale jednocześnie chyba najlepiej rozreklamowany o rozbudowanej lokalnej sieci szlaków i zaplecza turystycznego. Rozwój widoczny jest szczególnie w ostatnich latach, kiedy odrestaurowano tablice, postawiono nowe znaki oraz otwarto nową ścieżkę dydaktyczną zwaną Szlakiem Salamandry. Ze względu na napięty grafik, zwiedziliśmy tylko sam rezerwat. Aby ominąć długą podróż przez całą dolinę Jawornika, warto podjechać do wsi Jakuszowa skąd do rezerwatu prowadzi czarny szlak (zaledwie kilka minut spacerem). W samym rezerwacie można teraz podziwiać niesamowite i zapierające dech kilkudziesięciometrowe skały z setkami języczników. Warto wybrać się tam jeszcze nim drzewa wypuszczą liście i w dużym stopniu zasłonią ściany z paprociami.


Nieopodal wąwozu znajduje się najbardziej rozpoznawalny i najczęściej odwiedzany wulkan w parku, który popularnością ustępuje miejsca tylko Wilczej Górze znajdującej się już poza parkiem. Mowa tu oczywiście o Czartowskiej Skale stanowiącej bardzo wyróżniający się w krajobrazie nek wygasłego wulkanu z okazałymi słupami bazaltowymi. Tutejsza roślinność o tej porze roku nie należy do widowiskowych. W większości jeszcze smacznie śpi. Jest to typowe dla gatunków łąk i muraw, które budzą się do pełnej wegetacji dopiero, gdy wiosna ruszy z kopyta (przeważnie dopiero w maju). Wtedy też będzie można podziwiać tutaj liczne storczyki i inne ciekawe rośliny jak storczyk męski, listera jajowata, dziewięćsił bezłodygowy, gnidosz dwubarwny etc. Z Czartowskiej Skały jest bardzo blisko do innych wygasłych wulkanów jak Mszana i Obłoga zlokalizowane po drugiej stronie drogi, na które polecamy wyjazd w kwietniu i maju (szczyt kwitnienia tamtejszej roślinności).


Początek wiosny to dobry czas na zwiedzanie tworów geologicznych. Na dworze (lub „na polu”, jeśli artykuł czyta Małopolanin 😉 ) nie ma siarczystego mrozu i zalegającego śniegu, które znacząco doskwierają w czasie wycieczki. Natomiast roślinność jeszcze nie ruszyła w pełni i drzewa oraz krzewy nie zasłaniają swoim gęstym listowiem skał oraz wulkanów. Warto wykorzystać ten czas na zwiedzanie wielu ciekawych tworów geologicznych, jak choćby skał keratofirowych występujących na wschód od Kaczorowa. Do najbardziej znanych należy Karczmisko, Diablak i Niedźwiedzie Skały. Poza tym warto zobaczyć także wulkaniczne poduchy (poduszki lawowe) w rezerwatach Nad Groblą i Wąwóz Siedmicki. Oprócz skał kwitną tam teraz łany przylaszczek, złoci, lepiężników oraz zaczynają pylić dorodne cisy, których jest stosunkowo dużo w kaczawskich lasach.


Na koniec warto zajrzeć o tej porze roku na Bukową Górę koło Grudna. Jest to jedna z najcenniejszych gór w całym paśmie, którą porastają dobrze wykształcone żyzne buczyny sudeckie i ciepłolubne buczyny storczykowe. Pierwotnie istniały tu także przebogate murawy kserotermiczne, które jednak zostały zniszczone przez gospodarkę leśną (więcej o tym w opisie góry). Leśne tereny obfitują w liczne rzadkie lub chronione gatunki jak łuskiewnik różowy, lilia złotogłów, orlik pospolity, czosnek niedźwiedzi, przylaszczka pospolita oraz wiele gatunków storczyków. W marcu i kwietniu na zboczach żyznej buczyny rozwijają się płaty rzadkiego gatunku, mającego swoje centrum występowania w Polsce właśnie w Sudetach. Jest nim żywiec dziewięciolistny. Ta niepozorna bylina posiada skórzaste liście o charakterystycznym kształcie i drobne grono jasnożółtych kwiatków.


Góry i Pogórze Kaczawskie stanowią jedno z najpiękniejszych miejsc w tej części Polski. Są perłą w koronie geologów. Albowiem nigdzie nie ma takiego nagromadzenia różnego rodzaju skał i minerałów jak w własnie w Kaczawach. Poczynając od wulkanicznych skał (bazalty, keratofiry), poprzez wulkaniczne twory (słupy, poduchy, neki), dolomitowe i wapienne jaskinie Połomu, agatowe pola, masywne piaskowcowe jaskinie, kończąc na dawnych kopalniach złota. Jest to także jedno z najcenniejszych miejsc dla przyrodników, gdzie dziesiątki stanowisk mają tu liczne gatunki storczyków, w tym wymierający obuwik i kukułka bzowa oraz gatunki roślin mających tu jedyne znane stanowiska w kraju (cyklamen i włosocień). Oprócz pojedynczych gatunków, cenne są tu także całe siedliska m.in. znana tylko stąd rzadka dąbrowa brekiniowa z drzewiastymi okazami jarzębu brekinii oraz rzadkie w skali kraju murawy pannońskie. Jest to także jedno z największych nagromadzeń pomników przyrody, o których będziemy systematycznie pisać. Czekamy tylko aż drzewa wypuszczą liście. Będą wtedy najbardziej atrakcyjne do fotografowania 🙂 W sam region zachęcamy jeździć zarówno wiosną jak i latem. Zawsze znajdą się ciekawe przyrodniczo miejsca.

 

Post Author: admin

2 Replies to “Przedwiośnie w Górach i na Pogórzu Kaczawskim 2019”

  1. Ostatnie zdjęcie to nie koniecznie są ruiny młyna, tylko może być piec wapienny/wapiennik do wypalania wapna, jeden z licznych na terenie G.Kaczawskich.

    1. Dziękujemy za sugestię 🙂 Jednak ten konkretny obiekt jest pozostałością po dawnym młynie (wiatraku) holenderskim. W regionie istnieje bardzo dużo wapienników, z których najbliższe znajdują się w Mysłowie i Nowych Rochowicach.

Pozostaw odpowiedź Ola Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.